Ubezpieczenie rowerzysty OC

Witam państwa  rowerzystów i rowerzystki chciałabym dzisiaj poruszyć zagadnienie jakim jest ubezpieczenie rowerzysty, Kiedyś kiedy jeszcze nie traktowałam tego poważnie na samą myśl o ubezpieczeniu na rower uśmiech sam rysował mi się na twarzy no bo po co przecież to tylko rower. Kto by sobie tym zawracał głowę, przecież ja jeżdżę powoli ja to nawet na drogę nie wjeżdżam zawsze jestem ostrożny. Wypadki chodzą po ludziach głosi stare porzekadło okrutnie prawdziwe przecież wiele nie trzeba aby narobić sobie zbędnych kłopotów.

Taka myśl mi przyświecała ale z czasem dorosłam do tego tematu i przemyślałam to trochę dokładniej. Bardzo nie chciałabym nikogo namawiać na siłę aby już teraz zaraz poszedł i wykupił ubezpieczenie bo to nie jest żadna reklama ani oferta bardziej luźna dygresja na temat moich osobisty doświadczeń z tym tematem bo ja sama mam OC. Już 3 lata ale dlaczego ? no właśnie po nic po to żebym nie musiała się przejmować konsekwencjami  chwili nie uwagi albo po prostu przypadku. OC rowerzysty piłkarskie wakacje w Berlinie chroni nas przed tylko i aż  konsekwencjami finansowymi wypadku albo kolizji ( należy to rozróżniać ) nikt nie chciał by na przykład na własny kosz wymieniać drzwi  w nowym Mercedesie, no po prostu to nie jest tanie. OD tego mamy właśnie ubezpieczenie  abyśmy my się tym nie musieli martwić. Pozwolę sobie w paru punktach wymienić najważniejsze zagrożenia dla rowerzysty.

Na samym początku pogoda czyli:

  • Deszcz 
  • Śnieg i lód
  • Piasek ale taki luźny na przykład na kostce brukowej albo asfalcie
  • Błoto
  • Najgorsza mokra glina ( tak są takie miejsca gdzie już miałam okazje to sprawdzić).

A teraz coś innego czyli:

  • Ludzi na przykład dzieci
  • plamy oleju
  • i inne.

Wszystkie z tych punktów mają wspólny mianownik mogą nas drogo kosztować kiedy pojawimy się w złym miejscu  o złej porze i zbyt dużej prędkości to może być nawet 10km/h to wystarczy żeby wjechać na przykład w dziecko które sobie po prostu idzie chodnikiem. Koszty rehabilitacji uszkodzonego kręgosłupa… dziękuje postoje nie mam ochoty za to płacić albo kosz  wymiany klapy bagażnika w nowej Skodzie SuperB. tłumaczenie że ja nie chciałem i oj przepraszam najmocniej mogą zdać się na nic dlatego uważam że warto mieć ubezpieczenie rowerzysty OC. Choćby z własnego egoizmy i wygody to nam po prostu zdejmie zmartwienie z barków  nie trzeba się będzie zastanawiać a co by było gdyby… Ponad to się opłaca nie jest to drogie ja płace 25 złotych  a i zniżki nam się nabijają o ile jeździmy  bez kolizyjnie wtedy będziemy mieć na przykład tańsze OC na wasze  cztery kółka. Nie przedłużając moi mili zastanówcie się nad ubezpieczeniem to naprawdę nie kosztuje aż tak dużo a może czasem uratować naszą skórę i portfel być może nigdy nie będziecie mieli okazji z niego skorzystać ale to lepiej dla was, jak to mówią lepiej mieć na nie potrzebować niż nie mieć a potrzebować.